niedziela, 18 sierpnia 2013
czwartek, 8 sierpnia 2013
The Tall Ships Races
W ten weekend Szczecin stał się żaglową stolicą.
Uważam, ze miasto się spisało, niestety podobno komunikacja miejska dała ciała.
Żaglowce śliczne, mają swoją moc, super impreza, mimo iż nie lubię takich spędów ludzi. Ale być w Szczecinie i nie zobaczyć chociaż jednego żaglowca byłoby grzechem;)
Szkoda tylko, że człowiek idzie za tłumem, co chwilę uważając, aby komuś nie wejść kadr, bo przecież co 2 osoba ma w ręku aparat. Są i tacy, którzy nie patrzą, lecą i się jeszcze irytują, ze trzeba poczekać, bo ktoś strzela sobie zdjęcie, fotograf z kolei denerwuje się, bo znów ktoś się "wprosił" i go widać, a modele i modelki w pewnym momencie już tak szeroko się nie uśmiechają. A to ktoś wypił za duzo piwa i wygląda jak wygląda;) cóż, wszytsko ma swój urok.
Uważam, ze impreza byla cudna. Pogoda dopisała a statki prezentowały się pięknie.
I teraz niech mi ktoś powie, że w Szczecinie nic sie nie dzieje;] A za tydzień VI Międzynarodowy Festiwal Sztucznych Ogni Pyromagic 2013
piątek, 2 sierpnia 2013
Ile mnie tu nie było?
Gdy kończyłam liceum i wyjeżdżałam z tej "dziury zabitej dechami" nigdy bym nie przypuszczała, że tak będę tesknić. Za TYM miastem, za TYMI uliczkami, za TYM co było i nigdy już nie wróci.
A dziś uwielbiam tu wracać. Każde miejsce ma swoją historię, każda ulica wspomnienie i co chwilę spotykam ludzi znajomych-nieznajomych, bo przecież każdego się zna chociażby z "widzenia". Czasem widzę nastolatkę i tylko w rysach, błysku oka poznaję tę małą dziewczynkę z podwórka, "Boże, kiedy to dziecko urosło"-pytam sama siebie.
Dzieci podrosły, znajomi w większości powyjeżdżali, ale każdy tu co jakiś czas wraca, co chwilę więc słychać "sto lat się nie widzieliśmy!".
A ja dziś spaceruję tymi uliczkami, od których kiedyś chciałam uciec, bo przecież "nic się nie dzieje", bo można zrobić "rundę wkoło ratusza i do domu", ani się człowiek nie rozpędzi, a już koniec Trzebiatowa...
Lubię tu wracać i zawsze uśmiecham się sama do siebie gdy w oddali widac juz wieżę kościoła, ten charakterystyczny rys uświadamia mi, że dom już blisko.
Fajny ten Trzebiatów.
Fajny ten Trzebiatów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)